Trochę je wszyscy mamy. I nie jest łatwo z nimi żyć. A jakby tak odczuwać je 100 razy mocniej? I milion razy przed wyjściem sprawdzać czy kran zakręcony, żelazko wyłączone? Bać się mikrobów i dotykania czegokolwiek. Albo przeskakiwać na chodniku tak, żeby nie nadepnąć na połączenia płytek. Bo linie potrafią atakować.
Jest ich szóstka. Każdy przychodzi do gabinetu znanego terapeuty z nadzieją, że to się w końcu skończy. Czekali na te wizytę długo, bo gościu rozchwytywany, w dodatku przyjmuje każdego tylko raz.
Problem w tym, że system rezerwacji nawalił i umówił wszystkich na tą samą godzinę. A profesora nie ma. Gdzieś utkwił na lotnisku. Czekają więc razem. Każdy ze swoim wielkim natręctwem, które z czasem daje znać coraz bardziej o sobie.
Komedia. Śmieszna dla tych, którzy mają dystans do takich historii. I lubią kino hiszpańskie. Bo tam plejada gwiazd. Znakomicie zagrane. Oj warto!
Ocena:
7/10
