Czy można „Zabić wspomnienia”?

Masz żonę i dzieci. Dobrą pracę, piękny dom. Wszystko, co najważniejsze. I tak przez chwilę wyobraź sobie, że w jednej sekundzie tracisz najbliższe Ci osoby. Tylko dlatego, że wsiadły do samolotu, który jakiś pieprzony terrorysta postanowił użyć jako ładunek wybuchowy. A Ty na ekranie widzisz jak uderza w budynek i rozpada się na części, a tak naprawdę widzisz, jak pali się znamię Twojej córeczki. Czy po takich przeżyciach można jeszcze cieszyć się tym, co pozostało?

Chandler (Adam Sandler, którego nie lubiłam do tej pory, a teraz zobaczyłam, że naprawdę umie grać) po kilku latach od utraty rodziny nadal przeżywa traumę pourazową. Otoczył się bańką złożoną ze złudzeń, nie myśli, nie wspomina, nic i nikogo nie chce. Byle tylko minął kolejny dzień.

Kiedyś przez przypadek na ulicy spotyka go dawny kolega Alan, z którym razem studiował stomatologię. Spotkanie jest o tyle dziwne, że tak naprawdę nie można z nim nawiązać kontaktu. Nie pamięta, nie kojarzy, gada od rzeczy. Alanowi nie daje to spotkanie spokoju. Postanawia za wszelką cenę pomóc byłemu przyjacielowi. Czy komuś w tak głębokiej żałobie pielęgnowanej latami można pomóc za wszelką cenę? I kto jest w stanie mu pomóc? I jak? I czy wspomnienia można zabić?

No jeśli chcecie się tego dowiedzieć, to musicie obejrzeć sami. Bo to nie jest taki film jeden z wielu. To film o przyjaźni w sytuacji braku nadziei, o monotonii codziennego życia małżeńskiego i złudnej potrzebie chwilowej wolności, o samotności, której nie jest w stanie nikt i nic zwalczyć. I żałobie, która nie odpuszcza. 

Polecam i Wam😊

https://www.filmweb.pl/video/Zwiastun/Zabi%C4%87+wspomnienia+Zwiastun+nr+1-18421

#hbogo

Dodaj komentarz