„Noc, kiedy umarła” Jenny Blackhurst

Najpiękniejszy dzień życia Evie kończy się tragicznie. Po złożeniu przysięgi małżeńskiej pani młoda skacze z klifu do oceanu. Koniec. Bynajmniej dla niej. Bo dla całej reszty szok. Wszyscy szukają. Nie znajdują ciała. Po kilku tygodniach dochodzenie zostaje zakończone. I wtedy najlepsza przyjaciółka Evie- Rebecca dostaje wiadomość od zmarłej „Mogłaś mnie uratować”.

Thriller psychologiczny. Od takich oczekuje się dużo. Ten na pewno czyta się szybko. Czy to wystarczy? No nie. Najpierw więc krótko o tym, co mi się nie podobało- trochę za bardzo zagmatwane i przekombinowane niektóre wątki. Ale to takie narzekanie na wysokim poziomie. Bo ogólnie jest napięcie, jest tajemnica, jest nieprzewidywalne zakończenie i wyraziste osoby, których zachowań może i nie do końca rozumiem, ale chyba też nie muszę. Ogólnie- polecam na długie wieczory.

Dodaj komentarz