„Nie odpisuj” Marcel Moss

Martyna i Michał. Nie żeby byli parą. Wiodą całkiem osobne życia. Ona w głębokiej rozpaczy po dwukrotnym poronieniu i porzuceniu przez partnera. Topi troski w alkoholu i tabletkach usypiających. Nie może pogodzić się z tym, że została sama, więc postanawia nie dopuścić do tego, żeby inna z nim była. Michał molestowany, poniżany, bity przez żonę. Dla większości taka „dupa wołowa” nie umiejąca się wyrwać z toksycznego związku. Los, któremu oboje trochę dopomagają, stawia ich na wspólnej ścieżce. Takie połączenie może albo doprowadzić do tego, że sobie pomogą albo nawzajem ściągną się na dno. No i więcej nie zdradzę.
 
Wrażenia? Boże, ile może być patologii opisanej w jednym miejscu? Ile bólu? Ile chęci zemsty? Ile działań, które nie można pozornie niczym wytłumaczyć? Ile manipulacji?
 
A poza tym czyta się bardzo bardzo dobrze i bardzo bardzo szybko. I polecam na dwa wieczory.

Dodaj komentarz