Atypowy jest nietypowy bardzo. Autysta. Często przywołujemy go podczas rozmów. Mówiąc ot tak sobie o drugim człowieku. A to takie ogromne spektrum trudności, które dotyka ludzi chorych na autyzm. Bo mają niełatwo w każdej dziedzinie życia. A chcą żyć normalnie.
Nie pójdą do baru, centrum handlowego, do dyskoteki- bo za głośno i światła intensywne. Nie będą specjalnie akceptowani, bo walą prawdę prosto z mostu, nie bacząc na to, że akurat teraz nie wypada, albo w tym towarzystwie nie wypada. Ciężko im ubrać coś, co ma zamki, jakieś zwisające elementy i inne takie badziewka, bo ich drapią, rozpraszają, nie pozwalają normalnie funkcjonować. Nie pozwalają się dotykać, łamać swojej przestrzeni i mieszać w swoim na tylko sobie znany sposób uporządkowanym świecie. A co z miłością? A przyjaźnią? A życiem intymnym? Oj, jeżeli coś z tego się dzieje, to można by było napisać tomy.
Tak więc jest sobie taki autystyczny nastolatek, który żyje z rodzicami i siostrą, która bardzo go wspiera, ale też sprowadza na ziemię. Rodzice- hmm tata chyba nie do końca daje radę, mama nie może pogodzić się z tym, że wychodzi spod jej skrzydeł i chce po swojemu. A przecież „jej” było i jest najlepsze dla niego.
Chodzi do „normalnej” szkoły. I wcale nie jest mu łatwo. Bo dziewczyna żadna raczej nie wykazuje nim zbytniego zainteresowania. Nie żeby był jakiś ohydny. Nie. Wygląda całkiem przeciętnie. Ale kiedy już się odezwie i zaczyna snuć opowieści o pingwinach i przywoływać w co drugim zdaniu fakty naukowe- no ile można tego znieść. W dodatku jeśli mu nie powiesz czegoś wprost, to za skarby świata się nie domyśli. Kto chciałby się „użerać” z takim dziwakiem?
A jednak znajduje się taka ona. Pewnie nie do końca typowa, ale akceptuje go jakim jest i pobudza do działań, które na pewno wywołują wiele wątpliwości u rodziców. Na szczęście jest jeszcze wierny przyjaciel, który już dobrze wie, o co chodzi w kontaktach z tymi dziewczynami… I terapeutka, która przygotowuje go do samodzielnego życia w różnych jego aspektach.
Jesteśmy gdzieś po połowie pierwszego sezonu. Serial wzruszający, śmieszny, wciągający. Taki niby na luzie, ale poszerzający horyzonty i uwrażliwiający. Mając do czynienia z autystą po obejrzeniu tego serialu na pewno inaczej go potraktujemy, wiedząc np., że przekaz musi być wprost i żeby go od razu nie „na misiaka” przytulać.
Wartościowe, dobre kino. Bardzo polecam. I polecam bardzo na wspólne oglądanie z nastolatkami. Uwierzcie mi- same będą Was wołały na kolejne odcinki
