„Pestki” Anna Ciarkowska

Najwięcej w tej książce mówią pierwsze zdania na kartce: „Jesteś na to za duża”, „Podziękuj ładnie!”, „Patrzcie, jak wyrosła”, „Ja za tobą płakać nie będę”, „Bo cię oddam”, „Ludzie patrzą”, „Ja w twoim wieku”, „Nie jesteś pępkiem świata”, „Jakie ty możesz mieś dziecko problemy”, „Okres masz, czy co”, „Sama tego chciałaś”, „Nikt cię nie będzie chciał”, „Nie on pierwszy, nie ostatni”, „Niczego ci nie obiecywałem”, „Byś się wreszcie zdecydowała”, „Co z tobą jest nie tak”, „Po prostu masz doła”, „Znowu nic cały dzień nie robiłaś”, „Lecz się”, „Teraz to już wszyscy mają depresję”, „Wszystkich zawiedziesz”, „To weź się zabij”, „Jak ktoś na prawdę chce się zabić to o tym nie mówi”, „nie rób z siebie ofiary”, „Dlaczego nic nie powiedziałaś”. Koniec.

Krótkie stronnicowe opowiadania składające się na opis życia, które już się skończyło. To chyba właśnie też poprzez te zdania wypowiadane przez mamę, babcię, koleżanki, chłopaków i samą głowę powstaje depresja. Zapętleni w tym, co się należy, co powinniśmy i co wypada przegapiamy moment, kiedy jest jeszcze czas na to, żeby zareagować. Nie próbujemy zrozumieć, bo przecież wiemy…

Przerażające, jak w tej książce dużo naszych zachowań, a wręcz cytatów. Bardzo smutna, bardzo ciężka i bardzo prawdziwa. Napisana przepięknym językiem, ale nie dla każdego.

Dodaj komentarz