„Modliszka”- tajemniczo i brutalnie

ONA zabiła ośmiu facetów. Nazywają ją modliszką, bo mówiąc oględnie za delikatna nie była. No ale jak zasłużyli… Skazana na dożywotne więzienie popada w zapomnienie. Nikt jej nie odwiedza, a historia dawno już skierowana do archiwum nie wywołuje żadnych specjalnych emocji.

Po 25 latach od jej rozprawy pojawia jednak się godny następca. Kopiuje w szczegółach jej zbrodnie i widać, że fascynacja nią wielka. Policja jest bezsilna. Trafia na wiele tropów, ale to ciągle nie ten.

I wtedy ONA proponuje, że pomoże. Stawia dwa warunki: pierwszy chce wyjść z więzienia na czas śledztwa, drugi: kontaktuje się tylko z jedną osobą prowadzącą śledztwo. I jest to nikt inny jak jej syn.

No i zrobiło się ciekawie. Nie jestem wybitną znawczynią seriali kryminalnych. W dodatku ja często za bardzo wierzę w człowieka w momentach, kiedy nie powinnam. Ważne dla mnie są emocje, jakie wzbudza cała historia we mnie. A czy to jest zbyt mało energiczne, czy jakieś niezbyt dopracowane- na tym się nie znam, więc tego nie oceniam.

Skończyłam trzeci odcinek. Było napięcie, obrzydzenie, współczucie i ciekawość. No jeszcze kilka emocji mogłabym wymienić. Czyli chyba wszystko to, czego oczekuję po tego typu filmach. 6 odcinków. Produkcja francuska. Nie ma wybuchów i zwrotów akcji w stylu amerykańskim- z czego bardzo się cieszę. Dobrze zagrane i nie mogę doczekać się kolejnych. Sprawdźcie, czy to coś dla Was. Dziękuję Wiola za polecenie.

Ps. 1 Francuzki pięknej urody są 

Ps. 2 Francuzi też są całkiem nieźli😊

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Wiola

    Potwierdzam, film bardzo godny polecenia, świetna francuska produkcja i fajna obsada aktorska.
    Zaskakujące jest to jak bardzo może się zmienić nasze postrzeganie postaci, która ma na swoim koncie brutalną śmierć kilku osób.
    Skoro jesteś na 3 odcinku to nie mogę napisać zbyt dużo ażeby utrzymać emocje, o których piszesz. Gwarantuję, że przy kolejnych odcinkach wcale nie osłabną.

  2. Ewelina

    Serial konkretny, rewelacyjnie zagrany,szczególnie przez główne postaci, nawet nie trzeba przeklinać aby zbudować napięcie?. Troszkę straszne, że aż tyle złych osób wokół, wśród…..ale taki akcent bajkowy też musi być. Ogólnie POLECAM! Kino francuskie przeważnie spełnia me oczekiwania.

Skomentuj Wiola Anuluj pisanie odpowiedzi