„Miasto ślepców” Jose Saramago

Podobno w piekle najgorszy jest smród. Czytając wejdziesz do piekła. Nie każdy wytrzyma. I na pewno nie dokładajcie sobie w trudnych czasach, bo książka ciąży niesamowicie. Okrutna i przerażająca. Polecam jednak z całego serca, bo takich książek nie zapomina się do końca życia.

Pewnego dnia mieszkańcy pewnego miasta zaczynają tracić wzrok. Umieszczeni w starym szpitalu psychiatrycznym, odizolowani od świata i zdani tylko na siebie powoli zaczynają wyzbywać się człowieczeństwa. Nagle niemalże z minuty na minutę, wartości w jakich żyli przez całe życie tracą sens. „Do głosu dochodzą czarne instynkty. Silny jedzie na słabszym. To akurat nie zmienia się bez względu na stan wzroku. Ale przy ślepcach lepiej „widać”, że się tak wyrażę.”
Wielka przenośnia dotycząca współczesnego człowieka żyjącego w cywilizowanym świecie i zaślepionego postępem cywilizacyjnym.

Zatrważające jest tylko to, jak szybko w obliczu katastrofy wracamy na drzewa.
Polecam. Bardzo polecam.

Dodaj komentarz