Lakszmi czternastoletnia Cejlonka zostaje wydana za trzykrotnie starszego mężczyznę, rzekomo bogatego i atrakcyjnego, którego poznaje dopiero w dniu ślubu. Pojawia się on- bardzo brzydki, odrażający i o tępym spojrzeniu, za to z pięknym zegarkiem na ręku (symbol bogactwa) i dwójką dzieci nieznacznie młodszych od niej. Noc poślubna przypieczętowana łzami praktycznie jeszcze dziecka, a potem wyjazd do Malezji. Po przyjeździe mąż oddaje pożyczony zegarek i zabiera żonę do ubogiego domu na palach. Rozczarowanie goni rozczarowanie. W wieku dziewiętnastu lat ma już sześcioro dzieci, w tym bliźniaki, które kocha ponad życie. Rozpoczyna się wojna. I najbardziej wyrafinowane okrucieństwo żołnierzy japońskich, o którym w takim wymiarze jeszcze nigdy nie czytałam.
Saga malajska od 1930 roku po czasy współczesne. Opowieść o sile kobiet, o ich poniżającej roli w życiu mężczyzn, o dramatach dorastania i stawania czoła obowiązkom żon i matek. Pokazuje kłamstwo i intrygi, które nie pozwalają istnieć szczęściu. Zabarwiona wierzeniami i zabobonami Malajów, ziołolecznictwem i duchami przodków.
Jeżeli na czytam.pl książka ma powyżej ocenę powyżej 7, to najczęściej już coś w sobie ma. Ta książka boli, pozostawia w głowie obrazy bezwzględności Japończyków i wdzięczność, że nie przyszło nam żyć w tamtych czasach i w tamtym miejscu. Polecam.
