Malta 2019- w stolicy

Valetta- stolica
 
Na Malcie wszystkie drogi prowadzą do Valletty. Valletta to najmniejsza stolica Unii Europejskiej. Valletta to najbardziej nasłonecznione miasto w Europie. Valletta to miasto, w którym na powierzchni 55 hektarów czeka na Ciebie 310 zabytków. Wystarczy argumentów? Myślę, że tutaj bardziej przekonywujące są zdjęcia😊
Na to miasto przeznaczamy cały dzień. Biorąc pod uwagę, że długość całej stolicy to mniej więcej kilometr, a szerokość to jakieś sześćset metrów, to raczej miasteczko, a nie miasto. I co z tego, jeśli chodzicie wśród budynków wybudowanych 400 lat temu, które właściwie nie zmieniły się od tego czasu? I zadzierasz człowieku głowę i patrzysz na te piękne, kolorowe wykusze i myślisz sobie co chwilę: „Boże, jak tu pięknie”.
 
Ale oprócz chodzenia po ulicy chcemy też odkryć to, co w Vallecie najcenniejsze. Nie wyobrażam sobie, żeby będąc tam nie wejść do Kontrkatedry Świętego Jana. A z zewnątrz jest tak niepozorna, że wchodzisz człowieku do środka i stoisz osłupiały. Gdzie nie spojrzysz tam arcydzieło. Każdy fragment pokryty misternymi zdobieniami. Są wszędzie- na sklepieniu, na ścianach, na kolumnach, na portalach. Nawet posadzka jest dziełem sztuki, a stąpanie po niej może wywoływać mieszane uczucia. Bo chodzimy po 375 płytach nagrobnych upamiętniające wyśmienitości zakonu rycerskiego.
Do katedry przylega oratorium- prywatna kaplica Wielkich Mistrzów. Tutaj znajdujemy perełki, dla których wielu decyduje się odwiedzić katedrę- swoiste muzeum. Caravaggio- przestępca poszukiwany na świecie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym znalazł schronienie w zakonie i w ramach chwilowej bezczynności w zakresie rozrabiania namalował najsłynniejszy obraz ogromnych rozmiarów – Ścięcie św. Jana, który umieszczono właśnie tam. To trzeba zobaczyć! Tym bardziej, że za dużo się chłop nie namalował, bo znowu narozrabiał i musiał uciekać z wyspy…
 
Zwiedzanie zajmuje nam dobrą godzinę, a po wyjściu- natchnieni sztuką kierujemy się w stronę Ogrodów Bakkara. Valletta jako miasto obronne ma mało zieleni, dlatego takie miejsca cieszą się dużą popularnością. Można przysiąść, napić się kawki i nacieszyć słońcem. A to, czego z pewnością nie zapomnisz, będąc w ogrodach, to oszałamiające widoki na morze, zatokę Grand Harbour oraz usytuowane naprzeciw Valletty trzy miasta. Znajdujemy na jednym z filarów akcent polski- płytę upamiętniającą naszych marynarzy, którzy zginęli w 1942 roku na ORP Kujawiak wpływając na minę.
 
Zrobiło się już z tego wszystkiego popołudnie. Godzina 16.00 to czas, aby wysłuchać salut armatnich w forcie św. Pawła i św. Piotra, który znajduje się poniżej Ogrodów Barrakka. Od 1800 do 1924 roku w taki właśnie sposób ogłaszano publicznie, która jest godzina (ceremonia ta odbywa się również w południe). Jednak sama historia związana z wystrzałami armatnimi jest dużo dłuższa.
 
Ceremonia jest pozostałością brytyjskiej obecności na Malcie. Rozpoczyna się 15 minut wcześniej od paradnej musztry żołnierza w brytyjskim stroju kolonialnym. Następnie ładuje on dwa działa, w tym jedno rezerwowe w przypadku, gdyby pierwsze zawiodło i oczekuje na nadejście równej godziny. Gdy to następuje, pociąga za sznurek. Z lufy bucha ogień i dym, a na odległość wielu kilometrów niesie się huk wystrzału.
Valletty przemieszczamy się w poszukiwaniu miejsca na dobrą obiadokolację. Wchodzimy w maltańskie ulice, gdzie toczy się normalne, codzienne życie. Trochę to wścibskie, ale jak już tam jesteśmy, to czemu nie…Powoli zapalają się światła w klimatycznych knajpkach i kafejkach. Poznajemy Vallettę w zupełnie innym świetle. To był uroczy dzień.

Ten post ma jeden komentarz

  1. Hajdaszka

    Madziu! nic dodać nic ująć w Twojej relacji z naszego wspólnego wyjazdu. Z prawdziwą przyjemnością raz jeszcze wróciłam na Maltę. Cudnej urody fotki w pełni oddają to co zobaczyliśmy przez te parę dni… a wszystkie informacje dotyczące Waletty… Gozo… Mediny… itd.. są w pełni rzetelne jak to u Ciebie.. a ja chętnie przypomniałam sobie to – o czym nam opowiadałaś podczas pobytu… było fantastycznie…towarzystwo najlepsze na świecie…. oj…
    łezka zakręciła się za tym co było… szczególnie w odniesieniu do tego co jest teraz….

Skomentuj Hajdaszka Anuluj pisanie odpowiedzi