Valetta- stolica
Na Malcie wszystkie drogi prowadzą do Valletty. Valletta to najmniejsza stolica Unii Europejskiej. Valletta to najbardziej nasłonecznione miasto w Europie. Valletta to miasto, w którym na powierzchni 55 hektarów czeka na Ciebie 310 zabytków. Wystarczy argumentów? Myślę, że tutaj bardziej przekonywujące są zdjęcia
Na to miasto przeznaczamy cały dzień. Biorąc pod uwagę, że długość całej stolicy to mniej więcej kilometr, a szerokość to jakieś sześćset metrów, to raczej miasteczko, a nie miasto. I co z tego, jeśli chodzicie wśród budynków wybudowanych 400 lat temu, które właściwie nie zmieniły się od tego czasu? I zadzierasz człowieku głowę i patrzysz na te piękne, kolorowe wykusze i myślisz sobie co chwilę: „Boże, jak tu pięknie”.
Ale oprócz chodzenia po ulicy chcemy też odkryć to, co w Vallecie najcenniejsze. Nie wyobrażam sobie, żeby będąc tam nie wejść do Kontrkatedry Świętego Jana. A z zewnątrz jest tak niepozorna, że wchodzisz człowieku do środka i stoisz osłupiały. Gdzie nie spojrzysz tam arcydzieło. Każdy fragment pokryty misternymi zdobieniami. Są wszędzie- na sklepieniu, na ścianach, na kolumnach, na portalach. Nawet posadzka jest dziełem sztuki, a stąpanie po niej może wywoływać mieszane uczucia. Bo chodzimy po 375 płytach nagrobnych upamiętniające wyśmienitości zakonu rycerskiego.
Do katedry przylega oratorium- prywatna kaplica Wielkich Mistrzów. Tutaj znajdujemy perełki, dla których wielu decyduje się odwiedzić katedrę- swoiste muzeum. Caravaggio- przestępca poszukiwany na świecie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym znalazł schronienie w zakonie i w ramach chwilowej bezczynności w zakresie rozrabiania namalował najsłynniejszy obraz ogromnych rozmiarów – Ścięcie św. Jana, który umieszczono właśnie tam. To trzeba zobaczyć! Tym bardziej, że za dużo się chłop nie namalował, bo znowu narozrabiał i musiał uciekać z wyspy…
Zwiedzanie zajmuje nam dobrą godzinę, a po wyjściu- natchnieni sztuką kierujemy się w stronę Ogrodów Bakkara. Valletta jako miasto obronne ma mało zieleni, dlatego takie miejsca cieszą się dużą popularnością. Można przysiąść, napić się kawki i nacieszyć słońcem. A to, czego z pewnością nie zapomnisz, będąc w ogrodach, to oszałamiające widoki na morze, zatokę Grand Harbour oraz usytuowane naprzeciw Valletty trzy miasta. Znajdujemy na jednym z filarów akcent polski- płytę upamiętniającą naszych marynarzy, którzy zginęli w 1942 roku na ORP Kujawiak wpływając na minę.
Zrobiło się już z tego wszystkiego popołudnie. Godzina 16.00 to czas, aby wysłuchać salut armatnich w forcie św. Pawła i św. Piotra, który znajduje się poniżej Ogrodów Barrakka. Od 1800 do 1924 roku w taki właśnie sposób ogłaszano publicznie, która jest godzina (ceremonia ta odbywa się również w południe). Jednak sama historia związana z wystrzałami armatnimi jest dużo dłuższa.
Ceremonia jest pozostałością brytyjskiej obecności na Malcie. Rozpoczyna się 15 minut wcześniej od paradnej musztry żołnierza w brytyjskim stroju kolonialnym. Następnie ładuje on dwa działa, w tym jedno rezerwowe w przypadku, gdyby pierwsze zawiodło i oczekuje na nadejście równej godziny. Gdy to następuje, pociąga za sznurek. Z lufy bucha ogień i dym, a na odległość wielu kilometrów niesie się huk wystrzału.
Valletty przemieszczamy się w poszukiwaniu miejsca na dobrą obiadokolację. Wchodzimy w maltańskie ulice, gdzie toczy się normalne, codzienne życie. Trochę to wścibskie, ale jak już tam jesteśmy, to czemu nie…Powoli zapalają się światła w klimatycznych knajpkach i kafejkach. Poznajemy Vallettę w zupełnie innym świetle. To był uroczy dzień.





















Madziu! nic dodać nic ująć w Twojej relacji z naszego wspólnego wyjazdu. Z prawdziwą przyjemnością raz jeszcze wróciłam na Maltę. Cudnej urody fotki w pełni oddają to co zobaczyliśmy przez te parę dni… a wszystkie informacje dotyczące Waletty… Gozo… Mediny… itd.. są w pełni rzetelne jak to u Ciebie.. a ja chętnie przypomniałam sobie to – o czym nam opowiadałaś podczas pobytu… było fantastycznie…towarzystwo najlepsze na świecie…. oj…
łezka zakręciła się za tym co było… szczególnie w odniesieniu do tego co jest teraz….