„Ferma blond” Piotr Adamczyk

Zupełnie inne ujęcie problematyki okresu nazistowskiego. Słyszeliście o „Salonie Kitty”- ekskluzywnym burdelu w Berlinie? Pracujące w nim przepiękne kobiety zostają najpierw skrupulatnie przeszkolone, a potem świadcząc usługi wysokim rangą oficerom niemieckim wyciągają z nich największe tajemnice III Rzeszy. Do takiego miejsca trafia główna bohaterka Charlotte. Mimo, że dziewczyny uczone są jak zapobiegać ciąży, co absolutnie nie wpisuje się w niemiecką filozofię tamtych czasów, zgodnie z którą na wojnie zginie dużo pełnokrwistych Niemców, więc trzeba te braki uzupełnić „nowym narybkiem”, Charlotte zachodzi w ciążę. Tak więc trafia do ekskluzywnego miejsca zwanego „Lebensborn” w Łodzi, gdzie w rewelacyjnych warunkach czeka, podobnie jak inne kobiety, na rozwiązanie. Dziecko, które rodzi ostaje „ochrzczone” przy udziale pracowników III Rzeszy, przed swastyką i zdjęciem Hitlera.

W tym czasie mają miejsca porwania dzieci polskich, które, jeśli przejdą badania jakościowe, zmuszone zostają do zmiany tożsamości i stają się Niemcami.

W tym czasie tworzy się obozy dla młodzieży, do których trafiają dziewczęta i chłopcy w wieku 15-18 lat, narodowości zarówno polskiej jak i niemieckiej, które oprócz obowiązku nauki mają jeszcze jeden obowiązek, skrupulatnie kontrolowany przez Niemców- obowiązek współżycia. Po urodzeniu dzieci odbierane są matkom, a one same w najlepszym wypadku zasilą fabryki niemieckie produkujące broń, w najgorszym burdele dla żołnierzy niemieckich.

W tym czasie prowadzi się eksperymenty zarówno na Polakach jak i na Niemcach próbując odkryć, gdzie kończą się ludzkie możliwości i w którym momencie człowiek człowiekiem być przestaje.
O tym wszystkim jest ta książka. Fabularyzowana, ponieważ historię odkrywają dwaj kuzyni- jeden mieszkający w Niemczech- syn głównej bohaterki Charlotty, drugi Polak- syn jej siostry, która wyszła za Polaka i zamieszkała w Polsce.
Najgorsze jest to, że historia nie jest zmyślona….

Bez zbędnych sentymentalnych opisów, miejscami niełatwa, ukazuje okrucieństwo wojny z perspektywy innej niż obóz zagłady. I w trakcie czytania i po zakończeniu książki szukasz dowodów, że może to jednak nieprawda.
Jean B. Pendziwol „Córki latarnika”

Dodaj komentarz