Za każdym silnym mężczyzną stoi jeszcze silniejsza „Żona…”
On i Ona są małżeństwem od dawna. Wiodą spokojne życie z pozoru idealnej pary. Dzieci odchowane, on jest poczytnym pisarzem, ona zajmuje się domem i nim. Pewnego dnia wcześnie rano budzi ich telefon od przedstawiciela Szwedzkiej Akademii Nauk, który informuje, że On został laureatem Literackiej Nagrody Nobla.
Szok. Niedowierzanie. Radość. Tylko jakby u niej nieco przytłumiona. Zazdrość? Jadą do Sztokholmu po odbiór nagrody. I właśnie tam na wierzch wychodzi bardzo, że każde duże kłamstwo rozpoczyna się od małego kłamstewka.
Dużo wątków o których można by było napisać przy tej okazji. Nie będę się rozwodziła. Dla mnie to film o tym jak bardzo można zrezygnować z siebie, żeby się realizować. Brzmi niedorzecznie? No trochę. Rola Glenn Close- oskarowa, mimo, że po raz kolejny nie dostała statuetki. Nie- dla wielbicieli akcji. Tak- dla widzów, którzy chcą pomyśleć i w trakcie filmu i po.
Do obejrzenia na cda za darmoszkę.
