„Żona winiarza” Kristin Harmel

Szampania. Winnice. Najlepszy szampan i przepiękne widoki. O sielskości niestety można mówić już tylko w czasie przeszłym. Druga wojna światowa. Niemcy lubią szampana, więc nie chcą zagłady winiarzy. Chcą ich na tyle wystraszyć, aby bez mrugnięcia okiem dostarczali w każdej ilości i o każdym czasie najlepszy trunek na świecie. Co innego pracujący na winnicach Żydzi. Oni nie przedstawiają sobą żadnych wartości. Może ich nie być. Właściciele winnic zaczynają się buntować. Rusza ruch oporu.

Na tym tle rozgrywa się niezwykle smutna historia rodziny- właścicieli winnicy oraz ich pracowników wśród których jest Żydówka. I to jest jeden wątek. Bo jest jeszcze druga płaszczyzna czasowa- współczesna Francja i współczesna Szampania. I dwie kobiety- babcia i wnuczka powiązane z wydarzeniami wojennymi.

Po pierwsze muszę napisać, że książkę czyta się rewelacyjnie.
Napisana lekko skłania do myślenia „na twardo”. Po drugie historia wojny pokazana z punktu widzenia Francuzów. Znamy ją z serialu „Allo Allo” (tu uśmiech), ale tam miało być prześmiewczo, tutaj na poważnie. I w końcu po trzecie to książka o miłości i różnych jej odcieniach. Polecam dla Kobietek na dwa długie jesienne wieczory. Czyta się sama. Gotowy scenariusz na film.

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz