„Sieć Alice” Kate Quinn

Rok 1915. Francja. Młoda dziewczyna- Eve szuka możliwości włączenia się w walkę z okupantem. Wiele możliwości zamyka jej jąkanie, ale jedną tą najbardziej istotną dla niej otwiera- ze względu na swoją ułomność i niepozorny wygląd zostaje wysłana do Francji i staje się częścią siatki Alice- jednej z najlepiej działających kobiecych siatek szpiegowskich w Europie.

Eve szybko odnajduje się w nowej sytuacji i dostarcza informacje najwyższej rangi przypłacając swoją niewinnością, cnotą i zdrowiem zarówno fizycznym jak i psychicznym.
Odnajdujemy ją ponownie po zakończeniu wojny, ale drugiej światowej, w roku 1947, kiedy to jej losy splatają się z losami młodej amerykanki poszukującej w Europie zaginionej podczas wojny kuzynki. Obie kobiety wyruszają w drogę, aby zmierzyć się z historią.

Tło i wiele wydarzeń oraz postaci opisanych w tej powieści to rzeczywistość historyczna, reszta to fabuła, która miała podkreślić opisane wydarzenia.
Każdy takie historie może potraktować z innej perspektywy. Dla mnie to opowieść o tym, jak bardzo trudno jest żyć z tragiczną historią, wspomnieniami i poczuciem winy. To opowieść o kobietach- szpiegach, o ich heroizmie, poświęceniu i najczęściej nieszczęśliwie zakończonych historiach. I nierzadko poczuciu bezsensu.

Mimo bólu i trudnych doświadczeń książka napisana tak, że czyta się bardzo szybko. Polecam osobom, które chciałyby wstępnie zgłębić temat kobiecych sieci szpiegowskich.

Ten post ma 2 komentarzy

    1. Magda i Tomek

      Madziu, przecież my w przyszłym roku na wczesną wiosnę wyruszamy bez żadnych ograniczeń. I tej wersji się trzymamy! A Malta cudne wspomnienia… ehhh

Dodaj komentarz