„Lalki w ogniu. Opowieści z Indii” Paulina Wilk

No i mam problem z tą książką. Bo po raz pierwszy mam takie poczucie, że ona jest lepsza kiedy się ją komuś opowiada niż kiedy się ją czyta. Przepiękny język autorki, który aż mi nie pasuje do tego, co opisuje. To tak trochę jakby poetycko pisać o brudzie, ubóstwie i skrajnym niedostatku wszystkiego. Oczywiście można, tylko przez to, że treść opatrzona jest licznymi przymiotnikami i przydługawymi opisami staje się lekturą nie dla wszystkich. Ja tam przeczytałam, ba urywki nawet czytałam rodzince na głos i chętnie opowiadałam innym o życiu w Indiach, które opisała pani Paulina, ale myślę, że jeśli ktoś oczekuje krótkiego, zwięzłego reportażu, to nie ta książka. Ja doceniłam ją dopiero po przeczytaniu, kiedy spostrzegłam, jak bardzo mi się horyzonty poszerzyły…

Dodaj komentarz