„Koniec samotności” Janusz Leon Wiśniewski

Kontynuacja „Samotności w sieci”. „Samotność w sieci” to było coś! A teraz jest zaledwie coś poprawnego z krytyką Polski w tle. Smutna i ciężka miejscami. A miejscami nudna. Dialogi przebarwione. Początek wlecze się bardzo. Mimo wszystko postanowiłam doczytać do końca, bo myślałam, że coś się zmieni. Może trochę drgnęło, ale nie za bardzo. Kto lubi Wiśniewskiego niech się nie zraża tym, co piszę, tylko sam wyrabia sobie zdanie. Mnie nie urzekła….

Dodaj komentarz