„Mężczyzna imieniem Otto”

Motyw niby stary jak świat- stary zgreda, który wszystkich uważa za idiotów i życie im uprzykrza. I młoda sąsiadka- meksykanka, która nie przyjmuje do wiadomości, że ludzie mogą być tylko i wyłącznie takimi zgredami.

Więc na początku z wielką radością coś ciągle chce od rzeczonego Otto. A potem- kiedy Otto przekracza granice- nie wytrzymuje. I stawia go do pionku, podobnie, jak kilka mniejszych zdarzeń, które wywołują znaczące zmiany. 

Świetnie zagrane. I już nie wiem, czy Hanks czy jego sąsiadka lepsza…
Po prostu idźcie do kina. To jest naprawdę dobry film. To jest film na którym wszyscy się śmieją i ociera łezki wzruszenia.  
Koniecznie z młodzieżą, jeśli takowa pod ręką. 

Polecam bardzo. 
Ocena:
8/10

Dodaj komentarz