Trzy kobiety spotykają się w momencie, kiedy ich dzieci idą do przedszkola. Każda inna, z inną przeszłością i inną sytuacją osobistą. Połączą je dzieci i wydarzenia tegoż dnia.
Jak my szybko potrafimy oceniać… Nie wiedząc nic o drugiej osobie, wystarczy, że spojrzymy i już wiemy… Jak bardzo może zranić nasza pewność, że wiemy i jak szerokie kręgi ta pewność zatacza. Przerażająca wizja, jak bardzo idziemy w kierunku zachowań, mających dać całkowitą ochronę naszym dzieciom, jak bardzo przesadzamy w wychowaniu dzieci i podajemy im wszystko na tacy od najmłodszych lat.
Dużo w tej książce emocji, bo z obyczajowej powieści przeradza się w kryminał. Jest i o przemocy tej skrycie ukrywanej i o takim zapatrzeniu w siebie, że nie dostrzega się najprostszych rzeczy u najbliższych. I o tym, że wszyscy żyjemy w jakimś kłamstwie. Dobra. Chyba nawet miejscami bardzo dobra.
Od razu po przeczytaniu, a w zasadzie nawet podczas, złamałam moją zasadę i zobaczyłam ekranizację z Nicole Kidman. I jest to dobry serial. Polecam na jesienne wieczory. I książkę i jej ekranizację.
