„Wielki myk” Elżbieta Misiak

Ona sama z dziećmi po rozwodzie, jej „były”- nie wspierający, utrudniający- sytuacja, jak wiele na tym świecie. On natrafia na nią podczas szkolenia, które prowadzi. Po trudnych przejściach, szukający kolejnego wyzwania na chwilę. Różne cele, różne wartości, różny status finansowy i w ogóle dużo różnego. 

Taka sobie opowieść- łatwa, przyjemna i nieporywająca. Jak nie ma nic innego na szafce nocnej- można przeczytać. Pod warunkiem, że jest się kobietą. Facet nie da rady😊 A, i tytuł zupełnie niepasujący. Bo tutaj zupełnie nie o ten myk chodzi.

Dodaj komentarz