„Testament” Remigiusz Mróz

Chyba najsłabsza z całej serii. Chodzą wokół siebie (Chyłka i Zordon) i dojść nie mogą. Coraz bardziej nieprawdopodobne zdarzenia i zbiegi okoliczności, w które nie chce się już wierzyć za bardzo. Chyłka broni tym razem chamskiego ginekologa. W tle reprywatyzacja kamienic. Trupów z każdym dniem sieje się coraz więcej. Wieczny pech Zordona i jego nadprzyrodzone zdolności wychodzenia z opresji.
Chyba potrzebuję chwili przerwy.

Dodaj komentarz