„Tatuażysta z Auschwitz” Heather Morris

Polecam, polecam, polecam! W końcu coś bardzo polecam z lutowego czytania! Napisana z perspektywy tytułowego tatuażysty w obozie zagłady historia miłości i próby przetrwania za wszelką cenę. Okrucieństwo i chwilowa bezsilność. I uczucie, które łączy aż do śmierci. Fabuła oparta na historii, która naprawdę się wydarzyła. Niewiarygodna. Wzruszająca.
Jedyne, do czego można się „przyczepić”, to zakończenie- takie szybkie- rach-ciach i już. A chciałoby się trochę więcej. Mimo wszystko- przeczytajcie koniecznie.

A pozostając w temacie wojennym, to- ale to już bardziej do babeczek- która jeszcze nie czytała „Jeźdźca miedzianego”, to niech przeczyta. Osadzona w wojennym świecie Rosji. Czytając poczujesz biedę, smród i smak chleba. I bardzo zachce Ci się przytulić do tego jedynego. Tak po prostu. Niezwykle plastyczna i niezapomniana ze względu na emocje.

Dodaj komentarz