Siedzi we mnie ciągle jeszcze…., czyli co zapamiętam z książkowego roku 2022?

Mam na ten moment trzy „albo”, które przychodzą mi do głowy:
 
1) albo robię się coraz bardziej wymagająca, bo już dużo przeczytałam
2) albo po prostu nie trafiłam na więcej bardzo dobrych, ale dobre też były dobre
3) albo starzeję się i coraz bardziej ogólnie wybredna jestem
 
I całkiem szczerze- chyba wszystkie trzy punkty są prawdziwe.
 
Z roku 2022 w moim serduchu pozostaną tylko trzy absolutnie genialne książki, każda oczywiście z zupełnie innego powodu. Cała reszta była ok. I tyle. I ja wiem, że to absolutnie rzecz gustu, ale taki właśnie mój jest, a te trzy poruszyły mnie bardzo. I dlatego polecam właśnie je- też bardzo:
 
1) „Rów Mariański” https://przyokazji.net/lekko-o-ciezkim-row-marianski…/ za ogromne wzruszenie i niezwykłe podejście do tematu żałoby
 
2) „Siła kobiet” https://przyokazji.net/sila-kobiet-barbara-wysoczanska/ za piękne pokazanie siły kobiet i Tamarę Łempicką
 
3) „Księga tęsknot” https://przyokazji.net/ksiega-tesknot-sue-monk-kidd/ za podważenie wiadomego od dawna i za to, że sama zadaję sobie i innym do tej pory pytanie, co mogło być prawdą
 
Podzielicie się swoimi „naj, naj”? Chętnie się zainspiruję:)
 
Ściskam
Magda
Ocena:
5/10

Dodaj komentarz