O związkach otwartych i półotwartych, nudzie w małżeństwie ze stażem, poszukiwaniu zapomnienia po rozwodzie i utracie męskości w konkubinacie po „wykopaniu” z pracy.
Cała paleta do wyboru. Żeby nie było- to nie jest film do analizy psychologicznej. To serial o czterech kumplach po 40- stce, których życie postawiło do pionu. I ich partnerkach- silnych i samodzielnych kobietach, które zaczynają poszukiwać nowej drogi dla siebie.
Jest śmiesznie i chce się więcej. Ale jeśli pomyśleć, że to nasza współczesność w krzywym zwierciadle, to już aż tak wesoło nie jest.
Polecamy dla widzów dorosłych. Dla totalnego relaksu i odmóżdżenia. Odłożenia telefonów, docenienia męskiej przyjaźni i zwykłej miłości, która pod kocem całkiem obok- taka normalna i bezpieczna. Oczywiście, jeśli ktoś z Was właśnie takiej potrzebuje.
Ocena:
7/10
