No to teraz będzie o tym, co miśki lubią najbardziej- nieoczywiste miejsca na mapie Pragi, które wcale nie muszą być na liście obowiązkowej, ale jakże wiele przyjemności, zdziwienia, oburzenia i uśmiechu mogą dostarczyć.
Bo czy gdziekolwiek indziej możemy poczuć, jak to jest wchodząc komuś do d… (przepraszam, ale określam czynność dokładnie, bez metafor), zjeść zamówiony posiłek przywieziony przez pociąg, czy też zajrzeć do studni książek?
Zainteresowani? No to ruszamy! Zapraszam serdecznieJ
Wzgórze Petrzyn
Kilka wzgórz Praga ma, ale to jest wyjątkowe z trzech powodów. Myślę, że każdy znajdzie przynajmniej jeden pasujący dla siebie.
Po pierwsze Klasztor na Strahowie z niezwykłą biblioteką. Praktycznie to dwa pomieszczenia z niezwykłymi sufitami i atmosferą. Piękne, szkoda, że płatne i na odległość, bo poza szur odgradzający do pomieszczeń wejść się nie da.
Po drugie- dla smakoszy- browar. I podobno trudno o lepsze piwo niż właśnie tam.
Po trzecie praska wieża Eiffla (Petrinska rozhleda- brzmi fajnie, no nie?). Można wejść i kosztować widoków.
Poza tym na wzgórzu można sobie pospacerować, zobaczyć obserwatorium astronomiczne i wejść do Gabinetu Luster. A najlepsze jest to, że wjechać na nie i zjechać można funikularem- kolejką, którą mamy w cenie kupując bilet całodobowy.
Výtopna Railway Restaurant- kolejowa restauracja
I to jest hit, myślę, że nie tylko dla dzieci. Bo my też dobrze tam bawiliśmy się. Trafiamy bowiem do miejsca, w którym na całej powierzchni rozłożone są tory kolejowe łączące każdy stolik z barem. Zamówienie przywożone jest więc przez lokomotywę na doczepionych wagonikach do konkretnego stolika. I kilkanaście takich lokomotyw sobie kursuje ciągle, bo przyjeżdżają również po puste szklanki i pojemniki po jedzeniu. No i zabawa była przednia, a młodzież powiedziała, że właśnie to najbardziej zapamięta z Pragi- ot i cały mój pozostały wysiłek poszedł na marne haha.
https://www.vytopna.cz/de/branch/prag-wenzelsplatz/about-branch#intro-gallery-1
Książkowa studnia/dziupla bez dna w Miejskiej Bibliotece
Ja czytam, więc bardzo chciałam zobaczyć tą niepozorną instalację. Ale Ci, którzy nie czytają za dużo też mieli radochę. To taki stos książek z dziurą w środku i lustrem. Jak się człowieku odpowiednio ustawisz, to książek masz w nieskończoność. W stosiku książek szukaliśmy tych po polsku. Znalezione ku radości wszystkich! Wejście darmowe, więc przechodząc żal nie zajrzeć.
Śladami Dawida Cerny
Tutaj- dodam od razu- było najwięcej „Wow, ale fajne”, „Ale to głupie”, „Ale o co mu w ogóle chodzi?”. Jeżeli autorowi chodziło to, żeby nie pozostać obojętnym, co cel swój osiągnął z pewnością. Jego rzeźby rozsiane są w różnych miejscach Pragi. Nam udało się zobaczyć cztery z nich:
Głowa Franza Kafki– 11 metrów, 39 ton, 42 ruchome panele i koszt 4,5 mln. Wykonana z błyszczących, metalowych elementów, które znajdują się przez 40 min w ruchu i zmieniają kształt twarzy. O pełnej godzinie zaczyna się pokaz. Franz Kafka został zresztą upamiętniony w Pradze w wielu miejscach, bo w końcu tutaj żył i tworzył. To jeden z oddanych mu hołdów.
Władca na zdechłym koniu. Pałac Lucerna, który tak naprawdę jest małym centrum handlowym, a na jego środku podwieszony do sufitu wisi władca na koniu. Tzn. koń zdechły, a on na nim pręży się z dumą. Co autor miał w zamyśle trudno powiedzieć, a interpretacji mnóstwo. Między innymi ta, że Czesi cechują się dużą dawką autoironii, że to nawiązanie do pomniku Wacława przed Muzeum Narodowym, że byli i pozostaną niepokonani. Cóż wybierzcie najbardziej Wam pasującą, albo stwórzcie swoją własną.
Niemowlęta. Znajdziemy je w dzielnicy Mała Strana przy muzeum Kampa. Cała trójka niemowlaczków z pozoru ot taki luzik, raczkują sobie, a jak przyjrzeć się im bliżej, to okazuje się, ze zamiast twarzy mają kody kreskowe.
Sikający. Inna nazwa- Olewający politycy. Dwóch facetów sika do fontanny w kształcie Republiki Czeskiej. Wykonana przed wejściem Czech do Unii. Na pytanie, co autor miał na myśli, odpowiedział, że sikanie jest czymś przyjemnym, tak jak przyjemny był akt wejścia do Unii. Daleko idące skojarzenie, ale cóż… Informacyjnie- strumień sikania da się regulować manualnie haha. Znajdziecie przed wejściem do Muzeum Kafki.
Nogotyłki– hit hitów. Podwórko Galerii Futura. Tak w ogóle i na wstępie- nic nie rozumiem z tej Galerii, ani jednej instalacji. Coś się za tym kryje, ale moja wyobraźnia tak daleko nie sięga. Ale tyłki- a są całe dwa- przekonują. Możesz wejść i zobaczyć jak to jest w czarnej dziurze. Powinna do tego być puszczona muzyka i pokaz w środku tyłka, niestety, nie było. Zdjęcie można wykorzystać w różnych sytuacjach, do przemyśleń na pewno nakłania, kontrowersje wzbudza, więc może warto?
Prawie najwęższa uliczka świata
Ma 50 cm szerokości, jakby dwoje weszło w nią z dwóch stron, to mieliby problem, żeby się wyminąć. Dlatego wprowadzono na niej sygnalizację świetlną. Długa za bardzo nie jest, b tylko 10 metrów, ale wejść warto, bo dlaczego nie?
Tańczący dom
Wiadomo, że nazwa związana z kształtem, bo ten przypomina tańczącą parę na parkiecie. Ale inne interpretacje też w cenie, bo budynek ma część statyczną i dynamiczną, co stało się symbolem przejścia Czechosłowacji z reżimu komunistycznego do demokracji parlamentarnej. Wybierzcie sami. My jedziemy na samą górę, gdzie na tarasie widokowym spijamy praską lemoniadę, która przy tej panoramie smakuje dwa razy mocniej. Polecam, jako zwieńczenie całego pobytu.
Czego nie zobaczyliśmy? Ściany upamiętniającej Johna Lennona i praskiego metronomu. Nie załapaliśmy się na pokaz fontann i Czarny teatr https://www.hilt-theatre.cz/pl/ Tylko z daleka widzieliśmy wieżę TV Miminkę z 10 raczkującymi dziećmi (znowu Dawid Cerny dał czadu), a przy niej kościół Świętego Serca Pana. Zdjęcia więc nie moje, ale dla zachęty.
Znalazłoby się jeszcze więcej miejsc, których nie udało nam się odwiedzić. Kilka muzeów. I dobrze. Bo mamy powód, by wrócić.
Ale cały ten czas w Pradze przeżyliśmy intensywniej dzięki cudownym ludziom, z którymi było nam dane to zobaczyć. Kasia, Miłosz, Hania i Jędrek- dziękujemy:)













































Cudowna relacja❤️ wspaniałe było razem z
Wami zwiedzać.