A co, jeśli nie masz już męża/partnera, zostaniesz sama i wiesz, że do tej pory on był tym jednym jedynym, byłaś mu wierna, tkwiłaś w związku, udawałaś orgazmy, ale ogólnie to to klapa wielka była? Nie wiesz jak to jest czuć dotyk innego mężczyzny i dotykać innego mężczyzny, jak facet może na Ciebie bezwstydnie patrzeć, jak może mówić intymnie tylko do Ciebie i co może zaoferować Ci w łóżku myśląc nie tylko o sobie. I jak to jest w ogóle czuć satysfakcję z seksu? Nie wiesz, bo nie masz innych doświadczeń. Bo twój dotychczas jedyny wchodził na ciebie, zrobił swoje i schodził. I to by było na tyle. Życie mija, a Ty właśnie znajdujesz się na ostatniej prostej. I postanawiasz dać sobie szansę na skosztowanie miłości cielesnej w różnych jej obliczach.
Problem w tym, że ciało się postarzało, faceci, którzy interesują się tobą też się zestarzeli, a ty chcesz poczuć się jak 16-latka, przeżyć to, czego nigdy nie doświadczyłaś, mało tego te swoiste „pierwsze razy” chcesz mieć z młodym gościem, a nie naciągniętą ze wszystkich stron starą skórą.
Sam „Bóg od seksu” do ciebie nie przyjdzie, bo niby jak? I niby skąd? Pozostaje wynajęcie seksworkera, który za niezłą kasę pokaże Ci te wszystkie „sztuczki”, które wpisałaś na swoją listę doznań do odkrycia. Proste- no nie? No i właśnie o to chodzi, że nie.
Bo cały balast twego życia ciągnie się za tobą i wchodzi nawet do wynajętego pokoju hotelowego. I nie pozwala ci korzystać z sowicie opłaconej godziny tak, jak sobie to zaplanowałaś w przypływie szaleństwa. Jak długo trzeba, żeby się przełamać? I czy w ogóle po tylu „byle jakich” latach da się to jakoś nadrobić?
Na to pytanie próbuje odpowiedzieć sobie Emma Thompson, która w tej roli jest więcej niż genialna. Kobieta, która daje sobie ostatnią szansę, żeby odkryć, co to orgazm i czy te wszystkie rzeczy w łóżku, które dla męża były uwłaczające, rzeczywiście takie są. Partneruje jej w tym cholernie przystojny i cholernie dobry i pięknie młody Daryl McCormack.
Film dwóch aktorów i jednego pomieszczenia z jednym epizodem wychodzącym poza te ramy, ale potrzebnym. Rewelacyjne dialogi. Niewymuszony humor. Mało kiedy w kinie śmieję się do łez. Tutaj się śmiałam, podobnie, jak wszyscy na sali. A potem przyszło duże wzruszenie, refleksja i moment, kiedy łezka kręci się w oku.
Ten film jest prawdziwy, mądry, subtelny i bardzo wprost. Mimo, że są sceny seksu, a aktorzy, między którymi różnica wieku ogromna, mówią o nim całkiem otwarcie, film nie pozostawia nas w jakimś „niesmaku”. Wszystko podane jest z klasą. Emma Thompson w końcowej scenie stanie się chyba wzorem do naśladowania dla wielu kobiet.
Duży zachwyt i wielki szacunek dla pani Emmy. Potrzebujemy filmów, które pomogą nam zawalczyć o realizację swoich własnych pragnień. I pokażą, że kobieta może być atrakcyjna w każdym wieku i stać się „ciałolubna”. I że seks jest cholernie ważny. I aby nie mieć żalu do siebie, że nie skorzystałyśmy z jego dobrodziejstwa, trzeba go „oswoić”. I się nim cieszyć. Bardzo, ale to bardzo polecam
