„Pokaż mi” Marcel Moss

Łukasz jest od siedmiu lat w stałym związku. Ma stałą, dobrze płatną pracę. I jest mu za stabilnie i za monotonnie. Potrzebuje więcej adrenaliny. I jak to w życiu bywa nadchodzi czas, kiedy związek zaczyna się „sypać”, a w pracy nowa szefowa niekoniecznie mu „sprzyja” i zaczynają się kłopoty.

W tym też czasie dobry kumpel namawia go na odreagowanie i szukanie chwilowych przyjemności w aplikacji „Pokaż mi”. Zarejestrowani użytkownicy walczą przy pomocy tejże aplikacji o względy „królowej”, która swoimi zadaniami wprowadza ich na coraz wyższe szczeble wtajemniczenia. Ten, kto zaliczy zadania z największą ilością punktów posiądzie królową. Zadania są z każdym kolejnym coraz mniej niewinne, a królowa wdziera się całkowicie z życie użytkowników.

Thriller erotyczny, więc sceny są, ale ten erotyzm przedstawiony jest w zupełnie inny sposób. Książka wchłania od pierwszych stron do ostatniej. W zasadzie na jeden długi wieczór. Zakończenie jak dla mnie nieprzewidywalne. Nie jest to babskie czytadło i niewiele ma wspólnego z tego typu prozą. To raczej przerażający opis tego, co może z nami zrobić internet. Jak bardzo wydaje nam się, że jesteśmy anonimowi i jak bardzo chcemy przekraczać w internecie swoje granice. I łamać własny szkielet moralny. Przerażająca i porażająca wizja tego, co dzieje się z człowiekiem w wirtualnym świecie. Najgorsze jest to, że tak bardzo w tym kierunku zmierzamy…

Dodaj komentarz