ONA jest zakochana. Za chwilę ślub i szczęśliwe życie u boku tego wymarzonego. Tyle tylko, że po ślubie wszystko się zmienia. Nie ma już tego wymarzonego, tylko agresor próbujący zastraszyć, zniszczyć. A obok niego pojawia się jego mamuśka. Z piekła rodem. I odcinają biedną dziewczynę na dłuższy czas od życia.
ON jest w stałej żałobie. Stracił żonę. Zamordowali ją. Wymyśla sobie, że skorzysta z oferty zakupu lalki, która będzie całkowicie wykonana na miarę najukochańszej. Z jej głosem, tekstami, preferencjami, skórą i perfumami, które będą kojarzyły się z nią jednoznacznie.
I jeszcze druga ONA. Karierowiczka. Nie ma w jej życiu miejsca na dziecko, ale pod naciskiem męża w końcu decyduje się zajść w ciążę. Mąż wtedy odpada. Nie daje rady z codziennym natłokiem zajęć. Z pomocą przychodzi ten drugi.
Trzy z pozoru całkowicie niepowiązane historie, które jednak wiążą się. I to bardzo.
I jak to u Mossa: jest brutalnie, wulgarnie, zaskakująco, oburzająco, erotycznie. Kto lubi pana Marcela- niechaj sięga, kto nie czytał- niechaj próbuje, kto nie zaakceptował poprzednich- niech da sobie spokój.
Ocena:
6/10
