„Lockdown” Robert Zieliński

Olga mieszka w Warszawie. Jest bogata. Nie- jest bardzo bogata. Pewnego dnia znika jej córka, a ona dostaje żądanie okupu. I niby historia jakich wiele, ale umiejscowiona w czasie, kiedy do Polski przedostaje się wirus, który został wypuszczony w Chinach. Ludzie zaczynają natychmiast po zachorowaniu umierać. W momencie ogłoszenia zamknięcia wszystkiego i wszystkich, ograniczenia dostępu do własnych pieniędzy, ludzie zaczynają zachowywać się jak istoty pierwotne- znowu wchodzą na drzewa, urządzają walkę o ogień, agresja rodzi agresję, a trupy się sieją. Ci bardziej sprytni próbują ukraść co się da, a mafia- wyczyścić swe szeregi. Wszystko to dzieje się w rodzimej stolicy, więc całkiem blisko nas.

Póki co historia przerysowana, ale licho wie, jak z nasza rewelacyjną pandemią pójdzie dalej. Ja przeczytałam baaaaardzo szybko, bo i akcja wcale nie zwalnia. I Wam polecam.

Dodaj komentarz