Lazurowe Wybrzeże 2013- Cannes

Była sobie mała wioska rybacka. Spokojna i całkiem nieznana. Do momentu, kiedy w XIX w. nie pojawił się w niej jeden, a potem drugi artystokrata, a ten drugi przywiózł kolejnych. Bo było tu pięknie i spokojnie. I przestało być w pewnym momencie, bo po drugiej wojnie światowej postanowiono, że właśnie tutaj, w znanym bądź co bądź z relacji telewizyjnych budynku, będzie odbywa się Festiwal Filmowy- marzenie każdego aktora.

A jak my odebraliśmy to miejsce? Była kupa śmiechu, bo trafiliśmy na zaplecze budynku, gdzie wyłożono nie wiadomo dlaczego czerwony dywan. I nasze pierwsze zdjęcia na czerwonym dywanie mamy od zaplecza. Widocznie się jednak nie dla nas blichtr i sława. Sam budynek naprawdę nie robi żadnego wrażenia. Dopiero kiedy zaroi się tutaj od gwiazd nabiera znaczenia. A tak- ot taki sobie dom kultury zwykły. Kawałek dalej idąc w kierunku parku odnajdujemy miejsce, w którym gwiazdy odciskają swe dłonie. Fajnie sobie tak poczytać, która gwiazda ma to już za sobą.

No i to by było na tyle, jeśli chodzi o Cannes. Dużo więcej tu nie zobaczycie, bo dużo więcej tutaj po prostu nie ma.

Ale dla samej fotografii na czerwonym dywanie od zaplecza już było warto zobaczyć to miejsce haha.

Dodaj komentarz