„Zemsta i przebaczenie” Eric- Emmanuel Schmitt

Ten pan pisze dla mnie. To jest uczta duchowa. Z tych opowiadań tak szybko się nie wychodzi.

Przeczytałam już prawie wszystko pana Schmitta. A swoją przygodę rozpoczęłam- jak większość- od książki „Oskar i pani Róża”. A potem przeczytałam „Marzycielkę z Ostendy” i przepadłam z jej rękawiczką. Potem było wszystko inne. Teraz przyszedł czas na „Zemstę i przebaczenie”. Cztery historie. Każda zupełnie inna, ale łączy je ta rzeczona zemsta i to rzeczone przebaczenie. I pytanie czy przebaczenie może stać się prawdziwym obliczem zemsty? Brzmi intrygująco? No przecież.   

Dwie siostry bliźniaczki. Dwa życia połączone jeszcze w łonie matki, rozłączone przez życie. Cały czas jednak razem. Piękne to oczywiście przy założeniu, że rzeczywiście tworzą jakąś wspólnotę/jedność. Ale kiedy pomiędzy nie wkrada się chora zazdrość, zaczyna robić się nieciekawie. Ta zazdrość o wszystko narasta i wywołuje żądzę zemsty.

Ojciec i jego syn, który doprowadza do upadku tego wszystkiego, na co ojciec pracował całe życie. Niezrozumiała tragedia, której można było uniknąć powodowana … No właśnie czym? Czy można przebaczyć? A przebaczyć tracąc wszystko?

Matka, której córka została zamordowana przez oszołoma. Jako jedna z 15 jego ofiar. Jedynym jej celem w ogromnej rozpaczy jest poznać przyczynę. I dowiedzieć się, czy poza numerkiem, jaki nadał ofierze, czy w ogóle z czymś ją kojarzy, coś o niej wie?

Mężczyzna u schyłku życia bez po przeżyciach już bardzo odległych- wojennych, które ciągle jeszcze tkwią w nim i powodują, że musi chować w sobie tajemnicę.

Co by innego nie napisać o tych opowiadaniach- byłoby za dużo. Zdradziłoby, wyprzedziłoby to, co powinno stać w kolejce i czekać na odkrycie przez czytelnika.

Zachęcam, namawiam i przestrzegam, że to piękna proza po której na wydechu człowiek musi zrobić dłuższą pauzę. Niestety nie dla każdego. Spróbujcie czy dla Was😊 Ten pan pisze dla mnie…

Ocena:
9/10

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Ewelina

    Zdecydowanie piękne, zdecydowanie dla mnie, zdecydowanie polecam! Komentować nie trzeba bo książka sama się broni.
    Kategoria KONIECZNIE!

Dodaj komentarz