Amsterdam 2018- pożegnanie

Czas się żegnać- amsterdamski czwarty dzień
 
Mamy cały, caluteńki dzień do odlotu. W planie była najwyższa huśtawka w Amsterdamie- na ponad 100 m, ale pogoda zaczyna strajkować.
Zostawiamy bagaże na dworcu i udajemy się do centrum nauki NEMO, które wygląda jak wielki zielony kadłub. Nie chcemy wchodzić do środka, ale posiedzieć na tarasie i popatrzeć na widoczki. A piękne są. W pobliżu okręt-replika statku Amstardam, Muzeum Morskie i widok na największą pływającą restaurację chińską.
 
Obok Nemo znajduje się pięciopiętrowa biblioteka publiczna z ogromnym tarasem na dachu, do której postanawiamy również zajrzeć. Wnętrza bardzo interesujące. Dalej nasze ścieżki prowadzą nas do dzielnicy żydowskiej, przed wejściem do której stoi dużych rozmiarów rzeźba gwiazdy Dawida. Idziemy niestety już w deszczu w stronę Niebieskiego Mostu z cesarskimi koronami (zdjęcie zapożyczam) i udajemy się do foodhallen, czyli ogromnych pachnących powierzchni, w których można popróbować wszystkich możliwych smakołyków. Przestaje padać. Mamy czas na pogubienie się w amsterdamskich uliczkach i odnajdywanie różnych przedziwnych miejsc:)
 
Umysł przewietrzony, horyzonty poszerzone- czas wracać.
Dziękujemy naszym CUDOWNYM TOWARZYSZOM podróży, z którymi mogliśmy odkrywać to miasto 🙂

Dodaj komentarz