„Człowiek w poszukiwaniu sensu” Viktor E. Frankl

Mam problem z tą książką- bo wszystko co napisałam o niej, nie oddaje tego, co chciałabym przekazać.
To może zacznę od podsumowania: książka do przeczytania w jeden wieczór. Dostarcza refleksji co najmniej na kilka. To zupełnie inny kaliber. To książka, którą nie wystarczy przeczytać jeden raz. To książka o tym, jak szukać nadziei w beznadziei. I o tym, że zawsze mamy wybór. Jak nadać sens życiu i o dokonywaniu wyborów wciąż i wciąż na nowo.

Podzielona na dwie części. Pierwsza część to zdarzenia obozowe autora, który nie snuje opowieści, jakie znajdziecie w innych książkach o tej tematyce. Wybiera przykłady z obozowego życia, które pokazują, że w kompletnej beznadziejności i najbardziej przerażających przeżyciach człowiek może dokonywać wyborów i samostanowić o sobie i swoim nastawieniu do zdarzeń. I poszukać sensu w zdarzeniach, które mają miejsce. Pokazuje potencjał przetrwania. Nie daje prawa do oceniania innych- bo przecież nigdy nie wiemy, jaką postawę wybralibyśmy będąc w identycznej sytuacji. Życie obozowe opisuje tak, że pomimo faktów, udaje się przeczytać bez zapłakania. Jako suchy fakt.

Część druga- naukowa, psychologiczna poświęcona jest tematowi logoterapii, metodzie psychoterapii wprowadzonej przez autora.

Myślę, że to książka nie dla wszystkich. Tutaj nie ma ciągnącej się akcji od…do. Ta książka niesie ze sobą ogromną mądrość, ale jeżeli ktoś szuka tylko historii obozowych to chyba nie będzie do końca zadowolony.

Dodaj komentarz