Julita marząca o wielkiej karierze dziennikarskiej schodzi na ziemię i zaczyna pracę w portalu plotkarskim Meganewsy. Normy swoje wyrabia bardzo szybko, bo sztuką dla niej nie jest pisanie na tym poziomie. Nic więc dziwnego, że kiedy znany prezenter Buczek ginie w wypadku samochodowym, dostaje od szefowej zlecenie opisania całości zdarzeń. Ma być sensacyjnie, niekoniecznie etycznie, byle by ludzie klikali. Bo ludzie mają czytać nie to, co powinni, tylko to, co chcą.
No i szybko wychodzi jej, że ot tak sobie to Buczek nie zginął. Uruchamia się skrywana gdzieś tam głęboko dziennikarka śledcza, co wcale nie jest dobrze widziane przez szefostwo.
I w tym momencie zaczynają się kłopoty i takie przyziemne i przede wszystkim bardzo wirtualne. Bo internet to potęga. Znajdziesz wszystko, co chcesz jak nie w pierwszej warstwie, to w darknecie, ale niefajne jest to, że o tobie też wszystko znajdą, nawet te najbardziej skrywane tajemnice.
Czyta się bardzo szybko, nawet mimo niezrozumienia hakerskich pojęć. Przerażająco pokazane jak dla mnie dwa aspekty: 1. Jak bardzo internet może nam zaszkodzić, jak bardzo nie zdajemy sobie z tego sprawy i jak luźno podchodzimy chociażby do haseł, które w naszym wykonaniu najczęściej niczego i nikogo nie zabezpieczają, 2. Jak działa świat „Faktów”, „Pudelka” i innych sensacyjnych portali. Bezwzględność, obłuda, kłamstwo i podbijanie lajków. Ot wszystko. Nie ma to nic wspólnego z dziennikarską rzetelnością, to wiemy, ale jak taka fabryka funkcjonuje od środka to już inna sprawa.
Bardzo polecam, bo otwiera oczy. I nawet trochę się boisz tej inwigilacji po przeczytaniu tej książki. Na pewno trzy razy się zastanowię, zanim stworzę hasło gdziekolwiek.

Pingback: „Oszustka” Janelle Brown – Przyokazji