Fenomen sportowego mówienia, czyli: Po co krzyczeć, kiedy Cię nie słyszą?
Kompletnie się nie znam na piłce. Mało tego jestem całkowicie odporna na wiedzę w tym zakresie. Mąż próbował milion razy tłumaczyć mi sens biegania za piłką. Nie przeszło …. Ale…
