„Była żona” Tess Stimson

No zaskoczenia dużego nie będzie. Żony- była i teraźniejsza. Ich nienawiść podsyca dla jednej- były, dla drugiej- teraźniejszy mąż. Bo kocha i tą byłą i tą teraźniejszą partnerkę. Chora sytuacja, bohaterowie, którzy kompletnie nie umieją z siebie nawzajem zrezygnować i pogodzić się ze stratą, wyrafinowane metody gnębienia tej drugiej- ciągle jeszcze o statusie rywalki i miłość prowadząca do nienawiści. I w środku całej zamieszki były i teraźniejszy mąż bez jaj, charakteru i w ogóle nie wiem, co one w nim widziały.

Można przeczytać i to nawet dosyć szybko, bo całkiem dobrze napisana. I polecam na dwa długie jesienne wieczory. Czy zostanie we mnie na dłużej? Nie sądzę. Wielkich emocji nie było, ciekawość i owszem. Ostatecznie ani nie polubiłam, ani nie żałowałam żadnego z bohaterów. No może dzieci, bo to je tak naprawdę najbardziej poszkodował ten trójkąt miłosny- niemiłosny.

Dodaj komentarz