„After Life”

Jak żyć w pojedynkę po życiu we dwójkę? Serial „After life”

Jacke jest wdowcem. Planuje zostać samobójcą, bo wie, że nie umie żyć bez żony, która była dla niego wszystkim. Ale w realizacji planów przeszkadza mu pies. Bo chce jeść, iść na spacer i żyć normalnie, czyli tak jak on już nie potrafi. To dla niego zmuszony jest wychodzić do pracy, robić zakupy i odgruzowywać dom. Ale postanawia też, że skoro już jednak ma żyć, to wszystkim pokaże swój ból i będzie nieznośny- gburowaty, bezczelny i ogólnie nie będzie się wysilał- bardziej wegetował. Mało tego odkrywa, że zgryźliwość daje mu chwilową satysfakcję. Więc używa jej przy każdej nadarzającej się okazji.

Trudno z nim wytrzymać w miejscu pracy- lokalnej gazecie, w której pracuje jako reporter, trudno nawiązać bliższy kontakt, bo odrzuca od siebie wszystkich, no może poza kilkoma osobami, które wiedzą dlaczego, więc ciągle jeszcze to tolerują. Dobrze też, że jest jeszcze wyrozumiały psychoterapeuta, rozmowy z którym to mistrzowski popis najwyższych lotów haha.

I takie życie wiedzie do czasu, kiedy przesadzi ze swoją zgryźliwością i poczuje zagrożenie, że tym razem najbliższe osoby jednak tego mu nie wybaczą. Wtedy coś w nim pęka. Żeby nie było- nie zapomina od razu żony i nie rozpoczyna nowego super życia. To film bardziej realny.

Co jest takiego w tym serialu, że chce się więcej i więcej? Rewelacyjny humor. Jak już jest śmiesznie, to jest. Dialogi takie, że szczęka opada. Wzruszenie każące ukradkiem sięgnąć po chusteczki albo rozmazać makijaż. I nadzieja, że da się żyć nawet wtedy, kiedy wydaje się, że się nie da. Bo życie nie zważając na nas płynie sobie dalej. Serial mądry i dowcipny. Wszystkie postacie rewelacyjnie poprowadzone, wyraziste i nie sposób ich nie polubić.

Nie lubię oglądać filmów powtórnie. Tutaj po raz pierwszy mam taką potrzebę, żeby za jakiś niedługi czas zobaczyć ten serial jeszcze raz (a dopiero zaczęłam drugi sezon!) Sama siebie w tym nie poznaję. Bardzo, bardzo Wam polecam i bardzo, bardzo proszę- delektujcie się tym, co widzicie na ekranie. Na Netflixie 2 sezony po sześć półgodzinnych odcinków.

Dodaj komentarz