Anthony ma 80 lat i twierdzi, że córka za bardzo się wtrąca. Bo jest całkiem samodzielny, a ona chce, żeby ktoś się nim opiekował. Jednego dnia potrafi być czarujący, a innego wie, że wcale nie może mu być do śmiechu. I że musi schować, co ma cennego, bo opiekunka kradnie. Po prostu.
Pewnego dnia dowiaduje się, że córka ma wyjechać do Paryża. Na stałe. Martwi się, co z nim będzie. A potem pojawia się mąż córki, który nic nie wie o jej wyjeździe. I to on zdradza mu jej plany. Kolejnego dnia dowiaduje się, że ona jednak nigdzie nie jedzie. A przecież mu mówiła. Coś jest nie tak. Jest zagubiony i nie rozumie, co się dzieje wokół niego. Przechodzi przez kolejne fazy najokrutniejszej z okrutnych chorób- Alzheimer zabiera mu wszystko.
Przepiękny i wzruszający film o tym, jak tracimy własną tożsamość toczeni chorobą. O tym jak trudno dziecku żyć ze świadomością, że mimo całej miłości do ojca za chwilę chyba już nie da rady. O odkrywaniu, że w tym związku z rodzicem występuje jeszcze trzecia strona- partner. I on może nie wytrzymać. O momentach załamania takich, że nawet płacz nie pomaga. O cierpliwości i bólu.
Ten film wpuszcza nas trochę do głowy ojca i daje możliwość poczuć namiastkę tego, co czuje człowiek chory- totalne zagubienie i próba odnoszenia się do tego, co stałe- choćby był to zegarek na ręce. Zdenerwowanie, że nas nie rozumieją i zażenowanie, że nie pamiętamy. Jest tych odczuć oczywiście dużo, dużo więcej.
A najbardziej okrutne jest to, że od urodzenia uczymy się samych siebie. I na starość powinniśmy dokładnie wiedzieć. A tutaj nadchodzi taki moment, kiedy obcemu człowiekowi obok nas zadajemy pytanie: „A ja? Kim ja jestem?”
Po prostu obejrzyjcie. I koniecznie na dużym ekranie. Dla oskarowej gry Hopkinsa, dla całej palety emocji albo dla poszerzenia świadomości. Znajdźcie jakiś powód dla siebie. Bo to perełka.
A dla tych, którym będzie za mało, bardzo polecam rewelacyjną książkę „Motyl” Lisy Genovy https://przyokazji.net/motyl/

Pingback: Filmowo- serialowe podsumowanie roku 2021, czyli czego oczy nie zapomną, a serducho szybciej zabije – Przyokazji