Czy delikatne kobiety są w stanie zabijać z rozmysłem?
No na to pytanie to ja Wam nie odpowiem. Musicie doczytać do końca, a odpowiedź na to pytanie zmienicie kilka razy. Ale od początku.On jest byłym dziennikarzem. Jaki czas temu zaczął pisać książki i nawet nieźle mu idzie. Tyle, że ciągną się za nim jakieś długi i potrzebuje dobrej historii, której spisanie przyniesie mu niezła kasę.
Ona siedzi w więzieniu. Została oskarżona o zabicie pacjenta. Była pielęgniarką i miała możliwość. Czy motyw? No tego właśnie do końca nie wie nikt. Ale sama przyznała się do popełnienia morderstwa, choć każdy kto ją zna, bardzo wątpi w to, że byłaby do tego zdolna. Mało tego wyrok przyjęła jakby z ulgą.
Siłą rzeczy, kiedy tych dwoje spotyka się na więziennej sali widzeń rozpoczyna się dla obojga nowy etap w życiu: ona po raz pierwszy czuje potrzebę, żeby komuś powierzyć swoje myśli, on wie, że musi odkryć wszystko, co wiąże się z tą sprawą, bo coś tu bardzo nie gra, a materiał na książkę z tego wyjdzie genialny.
Z każdym spotkaniem historia zdaje się coraz bardziej komplikować. Dochodzą nowe osoby i nowe fakty i wiele nieoczywistości. A zakończenie już prawie ją rozstrzyga, choć ostatnie słowa zupełnie przekreślają.
Zaczęłam i przeczytałam. Prawie ciągiem. Wciąga, choć nie jest jakoś super przeciążona formą thrillera. Czeka człowiek na to, co ma nastąpić, a odkrywa, że to wcale nie o to chodziło. I że myśli nie w tym kierunku szły, jak miały miejsce wydarzenia. Ale odkrywa to nie w jakimś zawrotnym tempie, tylko po kolei dzięki jego odkryciom i jej chęci do przekazania tajemnicy.
Czy warto? Oczywiście, że warto. Warto dla samej historii, tajemniczości, wydarzeń, które byleby nigdy nie pojawiły się w naszym życiu. Warto dla wątku medycznego, który zawsze owiany jest niedostępną dla przeciętnych ludzi tajemnicą.
Czy to typowy mocny thriller? Powiedziałabym, że nie. Bardziej taki z tych lżejszych, ale i tak trzymających w napięciu. W tej książce znajdziecie coś i z historii obyczajowej z wątkiem miłosnym i z thrillera i z dramatu. A takie połączenie wszystkiego po trochu tworzy dobrą lekturę dla tych, którzy nie fokusują się tylko i wyłącznie na jednym gatunku. Polecam chyba bardziej paniom niż panom😊
