Tłumacząc wprost: on bogaty i super męski, na wysokim stanowisku, z traumami przeszłości, zaliczonymi laskami z połowy świata i charakterem- hmm mówiąc krótko no nie fajnym, choć na usta cisną mi się zupełnie inne słowa.
Ona wygląda rewelacyjnie, jest po rozwodzie, wyposzczona, ale jeszcze się broni sama przed sobą i nowymi przygodami. Niby już chce, ale jeszcze mówi, że nie chce.
I pech powoduje, że spotykają się w jednej korporacji. Pech- bo wszyscy pracownicy w firmie mają zakaz nawiązywania bliższych relacji ze sobą. A ich do siebie ciągnie cholernie. Więc albo w ukryciu, albo wcale. Fascynacja erotyczna jest tak ogromna, że to w ukryciu, też do końca nie wychodzi. Wszyscy jakoś dziwnie przeciwko nim. Oni przeciw całemu światu. I miejscami, jeśli ciało nie przy ciele i przyciągania tak ogromnego nie ma, również przeciw sobie.
Powiedzmy sobie szczerze: albo decydujesz się na taką literaturę, bo lubisz, albo chcesz totalnie oderwać się od rzeczywistości, albo w najlepszym wypadku zainspirować, albo daj sobie spokój. Tu nie możesz szukać głębokich przemyśleń i wielkiej, zagmatwanej logiki zdarzeń. Bo nie o to chodzi w takich książkach.
Dla mnie to lekka wakacyjna lektura, która czyta się szybko. Jest historia dwojga ludzi, są erotyczne opisy, a bohaterowie wychodzą z łóżka, albo z innych miejsc, bo przecież nie trzeba tylko w łóżku haha, aby stawić czoła światu. Najtrudniejsze to wejść w sposób przedstawienia tematu przez pierwszych kilka dobrych stron, a potem już pełny relaks, bajka o pięknych i niezwykle atrakcyjnych fizycznie bohaterach i ogromnym przyciąganiu.
A ja ciągle czekam na kogoś, kto napisze fascynujący erotyk z udziałem ludzi skażonych fałdkami na brzuchu, którzy nie mają pieniędzy jak lodu i całkiem przyziemne problemy. Takich normalnych, którym przecież też należy się wielka fizyczna fascynacja. Bo ona przecież nie jest zarezerwowana tylko dla tych „naj”…
