Czy są książki, które pisane są na daną porę roku? Jeśli tak, to ta zdecydowanie należy do tej, gdzie jest słońce. Jeśli więc szykujesz się czytelniczo na urlop, to ja bardzo Cię proszę- rozważ tą pozycję. To jedna z takich lektur, które bardzo chcesz szybko przeczytać i bardzo nie chcesz skończyć.
Evelin Hugo została stworzona jako maszynka do robienia kariery. Bóg wspomógł ją znacząco dając jej urodę, resztę dokonali inni, ale przede wszystkim ona sama. Dla kariery była w stanie poświęcić wszystko. Do pewnego momentu. Była w stanie poślubić przypadkowych facetów, znosić poniżenie, ale też postępować bezwzględnie. Mało tego osiągnęła to, co chciała i dotarła na szczyt, o jakim marzyła.
No a szczyt ma to do siebie, że najczęściej stoi się na nim samemu. I po zdobyciu kilku samotnych gór poznała największą i najbardziej ukrywaną przed światem miłość, dzięki której nie chciała już nigdy być samotną. Dla niej była w stanie zrobić bardzo wiele, ale jak się okazało- nie wszystko. Do pewnego momentu.
O całym swoim życiu Evelin postanawia opowiedzieć u jego schyłku młodej i nieznanej reporterce jednego z magazynów. Spędzają ze sobą dwa tygodnie, pełne intymności tematów, powolnego zbliżania się do siebie i zaskakującego końca, którego nie są w stanie uniknąć.
Historia spisana na ponad 500 stronach, do przeczytania w dwa dłuższe wieczory. Czyta się rewelacyjnie. Nie obciąża formą, ani przerysowanymi opisami. Ale bogactwo i blichtr jest. I druga strona sławy też. A to wszystko prowadzi do tego, że mimowolnie sięgasz do internetu i sprawdzasz, czy to prawdziwa osoba, czy postać fikcyjna. Tak realnie nakreślona.
Klimat wytworzony w książce – oj bardzo, bardzo mi odpowiadający. Nie wiem dlaczego, ale podobne uczucia, jeśli chodzi o nastrój odczuwałam przy dwóch rewelacyjnych książkach, które bardzo polecam: „Miasto dziewcząt” https://przyokazji.net/miasto-dziewczat/ oraz „Mężczyzna, który tańczył tango” https://przyokazji.net/mezczyzna-ktory-tanczyl-tango/ Obie książki zupełnie inne, a mimo to też tak pięknie „narysowane” słowem.
A i jeszcze dla jasności- to nie jest książka przełomowa, którą będziemy cytowali w towarzystwie. Nie zmieni Twojego życia i nie przewartościuje Twoich działań. Ale może skłoni do refleksji o tym, jakie to szczęście móc być sobą w życiu, nic nie udawać i nie musieć robić rzeczy wbrew sobie. Jakie to szczęście, nie musieć ukrywać miłości. Wyjść do świata na zewnątrz z partnerem/partnerką trzymając się za rękę i być świadomym, że to właśnie ten gościu/ta kobietka obok jest całkiem na właściwym miejscu w Twoim życiu.
Bardzo chciałabym, aby ktoś nakręcił na tej podstawie naprawdę dobry film i nie sprowadził tej historii do prostego romansidła. Wszystkim, którzy się skuszą, życzę dużo przyjemności
Ania, Natalia- bardzo Wam dziękuję

Jestem bardzo zachęcona, na pewno po nią sięgnę ❤️Piszesz o książkach fantastycznie!!! Madzia, gdy tylko Ania odda mi ostatnie dwie, zwrócę Ci wszystkie! To były piękne wieczory!
Mireczko dzięki za uznanie! Tak już mam, że jak się zachwycę, to od razu chcę dalej przekazać. Ten zachwyt oczywiście. Dbajmy o piękne wieczory:)