Dolny Śląsk 2018- Zamek Czocha

Co roku staramy się choć dwa razy powędrować po górach. Nasze ukochane miejsce to Samotnia. I po takim weekendzie w Karpaczu postanawiamy w drodze powrotnej odwiedzić zamek Czocha. Jak nie patrzeć drugi do zamku w Książu z tych najbardziej znanych na Dolnym Śląsku.

Zwiedzanie zamku możliwe jest tylko w grupie i tylko z przewodnikiem i trwa około godziny.  Historii zamku nie będę opisywała, bo można znaleźć ją wszędzie. Dużo ważniejszy jest fakt, że zamek da się zwiedzać, bo jest w dobrym stanie technicznym.  Co w środku?

Komnaty Książęce, w tym sypialnia z atrakcją jedyną w swoim rodzaju, po podobno w łóżku znajduje się zapadnia, która znacznie ułatwi nam pozbycie się intruza w łóżku. Nieźle to sobie książę wymyślił. Oprócz tego również inne pomieszczenia, łazienki i biblioteka książęca. Radocha dla wszystkich to przejście tajemnym przejściem, bo nasza wyobraźnia podpowiada nam, że właśnie te miejsca były często używane.

A w podziemiach? Komnaty poświęcone II wojnie światowej. Żołnierze radzieccy urządzili sobie w nich prawdziwe biura- punkt radio- komunikacyjny. Ale podziemia to nie tylko miejsce działań wojskowych, ale również miejsca tortur. Te zwiedzamy na własną rękę. Bo są to sale multimedialne. Można dotknąć narzędzi tortur, poczytać mrożących w żyłach historii, posłuchać.

To tak w wielkim skrócie. A wrażenia? Wszystko byłoby dobrze, gdyby pani przewodnik zauważyła, że w grupie zwiedzających jest całkiem dużo dzieci i warto im poświęcić uwagę? W magicznym zamku powinien być magiczny przewodnik. Tylko wtedy magia miejsca działa naprawdę.

Dodaj komentarz