Rugia 2013- Karls- truskawkowe gospodarstwo pełne niespodzianek

Na Rugii są wszędzie- reklamy z truskawką i podpisem Karls. Zaciekawieni zajrzymy. A co! Cały dzionek przeznaczamy na truskawkowe gospodarstwo Karla. 

Na terenie założonego w 1921 roku gospodarstwa rolnego stworzono raj dla dzieci, smaczną kuchnię dla smakoszy oraz zakład produkcyjny oferujący produkty regionalne (dżemy, słodycze, mydełka, dekoracje do domu i ogrodu). Całe gospodarstwo składa się z ogromnej stodoły (na jej ścianach ustawiono ponad 27.000 dzbanków do kawy- rekord Guinessa), przerobionej na halę w której mieści się restauracja oraz hala zakupowa i duży plac zabaw dla dzieci, kilku budynków z jedzonkiem oraz ogromnego placu zabaw z wiejskimi atrakcjami dla dzieci. Tak więc goście mogą pojeździć traktorem, jeździć na kucykach, wejść do zagrody kóz, pooglądać inne zwierzęta wiejskie, zjechać na workach po ziemniakach z ogromnej zjeżdżalni. Oprócz tego dzieciaki i rodzice do dyspozycji mają park linowy, huśtawki i wiele innych równie ciekawych miejsc. Większość atrakcji jest bezpłatna, za niektóre trzeba jednak zapłacić. Za jeżdżenie i pracę koparką płacimy 1 EUR. Za jazdę traktorem 2 EUR.

Co dla smakoszy? Po pierwsze na gospodarstwie działa fabryka cukierków. Kilka razy w ciągu dnia goście zostają zaproszeni na pokaz wyrobu słodyczy. Po drugie na naszych oczach panie gotują specjalność gospodarstwa, czyli marmoladę truskawkową. Zresztą zapach truskawek jest wszechobecny i nie ma co ukrywać, że stale podrażnia nasze kubki smakowe. I wreszcie po trzecie – jako gość możemy przypatrywać się jak w tym miejscu piecze się różnego rodzaju pieczywo. To i wiele innych smakołyków można wypróbować na każdym kroku, ponieważ wszędzie rozstawione są kosze bądź pojemniki zapraszające do skosztowania wyrobów z gospodarstwa.

Oprócz tego można kupić wiele różnych potraw przygotowywanych na miejscu i wiele innych specjałów, bazujących głównie na truskawkach, ale również świeże wędliny, pasztety itp. I jeszcze ciekawostka- jeśli ktoś wytrzyma wśród tych zapachów do 19.00 bez posiłku, to po 19.00 gospodarze serwują resztki przygotowanego w danym dniu jedzenia za pół ceny. Nie dotyczy to napojów. Fajne, bo nic się nie marnuje i nie jest sprzedawane następnego dnia jako świeże.

Cudne miejsce, które będzie przywoływane zawsze, kiedy w pobliżu będą truskawki lub tylko ich zapach. Jeśli ktoś zaplanuje tam wyjazd (jakieś 10 km od Baabe), to trzeba tam spędzić min. 4- 5 godz., żeby choć trochę skorzystać z tego, co gospodarze oferują swoim gościom.

Dodaj komentarz