ANDALUZJA 2018 – czyli uciekając zimie

Uciekając zimie- krótka, acz treściwa wycieczka do Andaluzji
 
Do dyspozycji mamy 5 dni, towarzystwo, które wie, jak cieszyć się życiem (razem jest nas 11), przepiękną pogodę- ok. 25 stopni, hotel- na który na pewno nie byłoby nas stać w sezonie i duuuużo radości z tego, że znowu posmakujemy Andaluzji.
Udaje nam się zwiedzić Sewillę i Kordobę, z wielkim sentymentem wracamy po roku do Malagi.
 
Co trzeba wiedzieć o Sewilli? Sewilla to miasto flamenco, fiesty i latynoskiej pasji. Liczy ok. 700 tys. mieszkańców. Średnie temperatury w lecie osiągają 35 st., więc zwiedzanie raczej poza sezonem letnim. Są trzy miejsca, które KONIECZNIE trzeba zobaczyć w tym mieście- katedrę, pałace królewskie i Plac Hiszpański- i mnóstwo innych, które też trzeba zobaczyć…
Zaczynamy od położonej najbliżej naszego hotelu Bazyliki Macareny. W jej wnętrzu znajduje się XVII wieczna figura Matki Boskiej Macareny. W nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek wynoszona jest na ulice Sewilli w kilkunastogodzinnej! Procesji- zresztą nie jedynej, bo podobno jest ich aż 70! (znalazłam filmik na you tube). Przygotowania do Semana Santa- Wielkiego Tygodnia trwają już dzisiaj, bo na barkach pokutników noszących platformy z figurami spoczywa ciężar od 500 kg do tony, więc muszą wszystkie ruchy wykonywać z ogromną precyzją. Ćwiczących pokutników spotkać można i w dzień i w nocy.
 
Po zwiedzeniu Bazyliki Macareny przemieszczamy się typowymi hiszpańskimi wąskimi uliczkami na miejsce, w których Herakles stworzył Sewillę- Alameda de Hercules. Żeby przypomnieć o tym fakcie, ostały się na początku i końcu placu po dwie kolumny. Jeszcze całkiem niedawno w tych okolicach działało 30 domów publicznych, a dziś to miejsce spotkań i okazja do zjedzenia czegoś smacznego. Tyle, że w godzinach wieczornych. Bo sezon, czy też nie-sezon zasady takie same- jeśli kolacja, to po 20.00, a do 20.00- tapasiki na mniejszy głód.
A już tak całkiem wieczorem jedziemy sobie na Plac Hiszpański- spotkanie intymne z tym miejscem- jest cicho, spokojnie i nie ma ludzi. Takich miejsc nie zapomina się do końca życia.

Dodaj komentarz