„Ochroniarz” Meg Adams

Lena jest właścicielką firmy kosmetycznej. Ma majątek, wygląda bardzo dobrze i w zasadzie wiedzie całkiem luksusowe życie. Niestety zdarzenia, które wydarzają się nie wiadomo dlaczego, zmuszają ją do wynajęcia agencji chroniącej ją i jej majątek. Pojawia się przystojny, seksowny on- ochroniarz, który prawie od początku walczy z nią i swymi uczuciami. Całkiem podobnie jak i ona. I wszystko jasne. Prawie do samego końca. Małe, maleńkie zaskoczenie na ostatnich stronach.

No cóż. Chciałoby się powiedzieć: „Różnorodność w cenie”. Nie wiem jaki zamysł miała pani to pisząca. Bo jeśli miał to być erotyk, to kurczę mało wyrafinowania i wszystko powtarzalne. A przecież można jeszcze inaczej haha. Jeśli miał być to kryminał, albo nie daj Bóg w zamyśle thriller, to bohaterowie nie wyszli poza rozwój pierwotny, więc chyba też nie. Może to coś pomiędzy? Po przeczytaniu takich książek doceniam te inne. Dlatego uważam, że warto.

Dodaj komentarz