„A idź pan w cholerę z taką książką”- chciałoby się powiedzieć. Nie miałam do czynienia do tej pory z małżeństwem psychopatów, których działania tak bardzo wywierają wpływ na ich dzieci. A z pozoru takie fajne małżeństwo, z niemałym stażem. Taka prawie wzorcowa rodzinka. A kryje w sobie okrutne tajemnice. I najgorsze z tego wszystkiego jest to, że przez to, co robią stają się jeszcze bardziej atrakcyjni dla siebie. Brrr. Aż boli.
Czyta się dobrze, a potem w nocy po tym czytaniu też ma się różne obrazy. Niekoniecznie przyjemne. Nie chcę pisać więcej, bo nie będzie efektu dla tych, którzy zdecydują się przeczytać. Ja tam polecam.
