Nesebyr
i kult zatłoczonego miasteczka
Wyobraźcie sobie, że macie do przejścia
kilometr
. Dużo to to nie jest. A teraz wyobraźcie sobie, że na tym odcinku wybudowano 
hoteli (bo tyle hoteli średnio wypada na kilometr Słonecznego
Brzegu). Do tego dodajcie budki z chińszczyzną, plażę
z milionem parasoli

i trochę ciut większą ilością ludzi
, bo nie każdy załapie się przecież na płatny leżak pod parasolem. No. To tak jest w nowej części Nesebaru.
Ale kawałek dalej wita
nas część stara- najstarsza nawet. Co ma wspólnego z nową częścią? Nazwę, niestety kramy z wszelakim badziewiem i tłumy. Ogromne tłumy



Co ma innego? Dużo kamienia

dużo drewna

ponad 20 cerkwi
(kiedyś było ich 40). I klimat ma. I w dzień
i w nocy
dodamy.
Piękna miejscowość, gdyby nie te tłumy… Mimo wszystko polecamy













